Jak żyć?
– A propos zaliczenia z hiszpańskiego, samochód mnie ostatnio potrącił – zdradza rozbawiona Wiśnia. – Nic ci nie jest? – Nie. Potłukłam się trochę, ale najważniejsze, że okulary całe. – Jak to się stało? – Przechodziłam przez przejście bez świateł. Pierwszy kierowca się zatrzymał i mnie przepuścił. Ten drugi mnie nie zauważył i jak rąbnął to aż mi czapka spadła. Zrobiło się zbiegowisko, ludzie mnie pytali, czy karetkę wzywać. Ale im mówię, że nie, bo ja muszę na zajęcia... Na to jakaś kobieta stwierdziła, że jestem w szoku. Wstałam, otrzepałam się, założyłam czapkę i nawet się nie spóźniłam na wykład z literatury.