Star Wars: Henio Awakens
STAR WARS! UWAGA! SPOILER! Ale tylko pierwszych sześciu części. Otworzyłam podręcznik do włoskiego. Znalazłam odmianę czasownika w passato remoto. Włączyłam komputer. Wpisałam w Google altruismo. Przewinęłam na dół pierwszą stronę wyników wyszukiwania. Otworzyłam plik o nazwie antychryste.doc, czyli moją pracę magisterską. I w tym momencie przypomniałam sobie, że przecież muszę obejrzeć wszystkie części Gwiezdnych Wojen zanim udam się na Przebudzenie Mocy . Pamiętam, że ostatnim razem, po obejrzeniu filmów po raz sto pięćdziesiąty, pochwaliłam się, że w końcu udało mi się zrozumieć, o co chodzi, kto z kim, dlaczego, jaka republika, jaka federacja. Ogarnęłam wtedy wszystko. Niestety, minęło trochę czasu, a mi pozostało wspomnienie, że zaczęło się od podatków. Próbowałam znowu zrozumieć sens całej historii, ale czytając napisy Mrocznego Widma doszłam do jedynej słusznej konkluzji: „ Fuck this shit , Darth Maul jest zajebisty.”