Lodzio Miodzio
Wiedziałam, że nie będzie Internetu. Wiedziałam, że nie będzie ciepłej wody. Wiedziałam, że nie będzie łazienki. Wiedziałam, że nie będzie lodówki. Wiedziałam, że nie będzie telewizji. Ale żeby radia nie było?! Okazało się, że raptem kilka...dziesiąt kilometrów poza Lublinem nie da się złapać mojej ulubionej stacji. Nie będzie disco polo, za horyzontem nie będzie lodzio miodzio. Dałam szansę dużej, poważnej stacji nadającej lepszą muzykę, z wyższej półki. Najpierw zostałam uraczona solidną dawką reklam: o rzygających dzieciach, o psie z biegunką i o maści na hemoroidy. Następnie zapowiedziano jakiś młody polski talent, który brzmiał tak samo jak tysiące podobnych „talentów” śpiewających o trójkątach i kwadratach, źle akcentując wyrazy, bo im tekst nie pasuje do rytmu. Słuchałam tekstu tego przeboju lata, ręce mi opadały coraz niżej, jednak gdy usłyszałam suche łzy w morzu łez to mnie szlag trafił i wyłączyłam radio. Za wysoka dla mnie ta półka, sama sobie pośpiewam. Popłynę biał...