Posty

Wyświetlam posty z etykietą Na końcu świata

Lodzio Miodzio

Obraz
Wiedziałam, że nie będzie Internetu. Wiedziałam, że nie będzie ciepłej wody. Wiedziałam, że nie będzie łazienki. Wiedziałam, że nie będzie lodówki. Wiedziałam, że nie będzie telewizji. Ale żeby radia nie było?! Okazało się, że raptem kilka...dziesiąt kilometrów poza Lublinem nie da się złapać mojej ulubionej stacji. Nie będzie disco polo, za horyzontem nie będzie lodzio miodzio. Dałam szansę dużej, poważnej stacji nadającej lepszą muzykę, z wyższej półki. Najpierw zostałam uraczona solidną dawką reklam: o rzygających dzieciach, o psie z biegunką i o maści na hemoroidy. Następnie zapowiedziano jakiś młody polski talent, który brzmiał tak samo jak tysiące podobnych „talentów” śpiewających o trójkątach i kwadratach, źle akcentując wyrazy, bo im tekst nie pasuje do rytmu. Słuchałam tekstu tego przeboju lata, ręce mi opadały coraz niżej, jednak gdy usłyszałam suche łzy w morzu łez to mnie szlag trafił i wyłączyłam radio. Za wysoka dla mnie ta półka, sama sobie pośpiewam. Popłynę biał...

Polowanie na żaby

Obraz

Heniu, czy ci nie żal?

Obraz
Dzień 1 Rozpakowałam się. Z myślą o nadchodzącym egzaminie wzięłam ze sobą skrypt i żeby go dobrze widzieć ulokowałam na stole. W samym kącie. Żeby nie widzieć go zbyt dobrze. Dzień 2 Niedługo po przyjeździe spacerujemy po ogrodzie i przyglądamy się krzakom malin. - Heniu, ty się na tym znasz. Ile malin możemy dziś zebrać? - Wiaderko - odpowiadam niezwykle precyzyjnie. - No bardzo śmieszne! Tu jest mnóstwo wiaderek: malutkich, dużych, średnich... Jakie wiaderko? - Malinowe. - To znaczy? - To niebieskie. Dzień 3 Sąsiad postanowił udać się na daleki, samotny spacer. Jak każdy dobry gospodarz zabrał ze sobą klucze, dokładnie zamknął drzwi do domku oraz furtkę - po co ma się ktoś tam pałętać, gdy jego nie będzie? Sąsiad ma 4 lata i zostawił na podwórku swoją babcię. Dzień 4 Mimo iż zwykle używam pseudonimów zamiast prawdziwych imion w tym jednym wypadku zrobię wyjątek. Po podwórzu sąsiadów (jak i całej wsi) rozchodzą się głosy nawołujące: Maaaaariuuuusz! Oo...

Meet the Flintstone

Ostatni wpis zainspirował mnie do przybliżenia postaci Flintstone'a. Ze swojego starego bloga, który został mi brutalnie odebrany, ale aboslutnie nie zamierzam z tego powodu zalewać się łzami, nie będę przecież rozpaczać, że mi ukradli 9 lat życia, nie jest mi wcale z tego powodu przykro, nic nie może przecież wiecznie trwać, pogodziłam się z tą stratą w zupełności, wspomnienia nie wywołują absolutnie żadnego kłucia w sercu, nie ma przecież za czym tęsknić... Tak więc wyselekcjonowałam anegdoty, których głównym bohaterem jest Flintstone jak również kilka jego złotych myśli. - Ile Ty masz lat? - spytała go ciotka. - 73. - To ty jeszcze gówniarz jesteś! - Oglądałam taki program, gdzie chłop w ciąży był - opowiadała ciotka. - Urodził się jako kobieta, przeszedł operację, ale tam w środku mu wszystko zostawili. Żona nie może mieć dzieci, to on z brzuchem chodzi. Nie wiem, jak to się skończyło, w lipcu miał rodzić. - No ale czym? - zdziwił się Flintstone. Przywi...

Obieżyświat we wczesnym stadium rozwoju

Obraz
Dzień 1 Flintstone znany jest z tego, iż ma specyficzne poglądy na role kobiet i mężczyzn w społeczeństwie. - Chłopu wierzę, babie nie wierzę. - Baba to choruje i choruje, a chłop po prostu umiera. - Baby to kradną, zawsze im mało. - Dlaczego wszystkie baby to mamuchy? Pani mama na przykład - zwraca się do zdezorientowanej Eulalii, która w odpowiedzi jedynie spojrzała pytająco. - Ma muchy w nosie! - Moja żona pochodzi z gór. Niemcy ich stamtąd przepędzili, więc przyjechali tu, na lubelszczyznę. Jak Niemców już nie było mogli wrócić, ale nie chcieli. Zadomowili się, bo tu taka dobra ziemia, a tam tyle piachu, że zając w okularach chodzi. Wie pani, żona moja to kuzynką pani mamusi jest. - Naprawdę? - pyta szczerze zaskoczona Eulalia. Jak to możliwe, skoro rodzina jednej od pokoleń mieszka tutaj, a druga przybyła dopiero w połowie ubiegłego stulecia? - Obie takie same mamuchy! Flintstone podchodzi dość sceptycznie do choroby swej koleżanki ze szkolnej...