A Day in the Library
Biblioteka to takie przygnębiające miejsce pełne ciemnych zakamarków, zakazanych korytarzy i zakurzonych książek. Czasem ktoś zajrzy do czytelni jak już się doczeka obsługi szanownego szatniarza i po wyminięciu tej najsympatyczniejszej osoby w całym budynku zapuszcza się coraz głębiej w paszczę lwa. Coś mu w środku podpowiada 'uciekaj', a po chwili okazuje się, że to wcale nie było wewnętrzne przesłanie, a mroźne spojrzenie brzydkiej jak noc bibliotekarki z brodą. Podajesz tytuł i rocznik potrzebnego czasopisma. Spotykasz się ze spojrzeniem pełnym lekceważenia i pogardy, w głosie wyczuwasz agresję, gdy oznajmiają, że trzeba zamówić. Jak śmiesz przychodzić tutaj i prosić o cokolwiek? Grzecznie tłumaczysz, że według opisu w katalogu czasopismo znajduje się w czytelni. Och... A nie wie pan gdzie? Już kiedyś z tego korzystałeś i pamiętasz, że tuż za ladą na samym dole. Udało się, egzemplarz jest twój. Wielka szkoda, że to nie koniec rewelacji. Zamówiłeś też ks...