Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2014

Brum, brum

Obraz
Moje kochane bąbelki! Henio jedzie w siną dal. Zostawiam Wam cztery nowe lub odświeżane notki, wszystkie widoczne w slajderze na górze, linki działają. Zapewne notki nie są wolne od błędów, ale nie mam już czasu na korekty (liczba mnoga, bo zwykle poprawiam i poprawiam i edytuję...). Tych bardziej wrażliwych na omyłki proszę o miesiąc cierpliwości.

Wakacje, znów będą wakaaaacje

Pozbierałam kilka wakacyjnych wpisów ze starego bloga. Pochodzą z roku 2011. Mam nadzieję, że jak powrócę za miesiąc to znów taką notkę naskrobię. Babcia mówi, żebym lepiej nie spała na strychu, bo tam tylko kurz i pająki. Posłuchałam jej i zeszłam na dół, coby uciec od kurzu i pająków. Rano obudziło mnie pełzające po kołdrze stworzenie o ośmiu nóżkach. Kolega miał na sobie koszulkę z napisem POCAŁUJ MNIE dziś są moje urodziny . Ciekawa żem była, jak to takie cudo działa, więc pozwoliłam sobie zapytać: – Jest południe, ile dziewczyn cię wycałowało? – Dwóch chłopaków. Idę ja sobie na spacerek. Nagle zza zakrętu wyłania się człowiek z psem. Na mój widok zaczął piesieja przywoływać, co spowodowało, że zaczęłam się zastanawiać, czy to bezpieczne przechodzić obok tego zwierza. Tak więc pytam ja właściciela: – Nie ugryzie? – Nie, nie ma zębów. Z serii „Niesamowite opowieści” zasłyszane w radiu, może nawet dodam, iż było to Radio Lublin: – Ostatnie badania dowiodły...

Nie ma pracy dla ludzi z moim wykształceniem

Przeglądam oferty pracy, może akurat ktoś mnie szuka. Zaczynam mało ambitnie. Sprzątaczka Wymagania: zaangażowanie wysoka motywacja do podjęcia pracy Mam wysoką motywację do zarabiania pieniędzy. Jak to to samo, to możemy się dogadać. Praca fizyczna Wymaganie: Orzeczenie o niepełnosprawności. Praca biurowa, wymagany język obcy. O, coś dla mnie, znam nawet trzy. Wymagany niemiecki lub francuski. -.- Dla studentów filologii obcych sześciomiesięczny, bezpłatny staż z opcją przedłużenia współpracy Marzyłam o tym. O, prosz. Jest coś. Pisownia oryginalna. redaktor tekstów polsko- i obcojęzycznych z językiem hiszpańskim Wymagania: kierunkowe wykształcenie (preferowana filologia hiszpańska, filologia polska, lingwistyka stosowana albo kierunki pokrewne) doskonała znajomość języka obcego (hiszpańskiego, najlepiej także znajomość języka angielskiego) przygotowanie do pracy z tekstem obcojęzycznym, dyspozycyjność i elastyczność, mile wi...

Eurowizja Spoko

Obraz
Notka przeterminowana tylko o dwa miesiące. Wtedy to miał miejsce konkurs piosenki znany pod nazwą Eurowizja. Polskę reprezentowali Cleo i Donataaaan z utworem My Słownianie . W ostatnią niedzielę przed konkursem wyemitowano odcinek rancza, w którym swoje umiejętności zaprezentował zespół Duo Spoko, czyli Patryk Pietrek i Jola. Eulalia była jedną z tych szczęśliwych osób, które nie słyszały przed Eurowizją piosenki My Słowianie . Bardzo chciałam jej zaprezentować tę patriotyczną pieśń, ale najpierw musiałam ją przestrzec. – Nie przestrasz się, ale tam w jednym wersie padają słowa „ nasze panie nie mają kompleksów, bo nie mają powodów by ich mieć ” . – A, to znam! To Pietrek napisał!

Sliders: ślizg na samo dno

Obraz
Bywa tak, że odnajdujemy w Internecie seriale, które porywały nas w dzieciństwie. I oglądamy. Odcinek, dwa... I na tym kończymy, bo to już nie to samo, co kiedyś. Czujemy się rozczarowani. Ale bywa też tak, że oglądamy sezon, dwa... i łomatkoscórko! nie możemy się oderwać. Rozczarowanie przychodzi później. Przykładem takiego serialu jest Sliders (to trzeba usłyszeć). Co za idiota wymyślił Piąty Wymiar ?! O co chodzi? O fizyczne pojęcie czasoprzestrzeni wielowymiarowych. Jak mogliście nie wiedzieć? Ale dlaczego akurat piąty? Bo u Wellsa były cztery? Ale on podróżował w czasie, a w Slidersach mówią wyraźnie, że podróże w czasie nie są możliwe, więc jedno z drugim nie ma nic wspólnego. Pięć wymiarów to oni zwiedzają w pierwszych dwóch odcinkach. Głównym założeniem serialu jest to, że wymiarów jest osiem. Ale w poziomie! ∞ Ale może od początku. Sliders – to serial produkowany w latach 1995-2000, który opowiada o pozdróżowaniu między równoległymi światami, które rozwijały się inac...

Oliwkowy labirynt absurdu

Obraz
Niby jak ja mam napisać esej o literaturze, skoro zamiast delektować się lekturą widzę tylko i wyłącznie błędy? Kiedyś tylko logiczne, dzisiaj również w tłumaczeniach i interpunkcji. Jak łatwe byłoby moje życie, gdybym się tego wszystkiego nie uczyła. Postanowiłam zaryzykować i widząc, jak Mendoza bredzi w książce Oliwkowy Labirynt , napisałam esej, w którym w możliwie łagodny sposób udowadniałam, że autor jest idiotą ignorantem i nie ma pojęcia, o czym pisze. Zacznijmy od tego, że humor w książce Mendozy opiera się na absurdzie, na sytuacjach niemożliwych, irracjonalnych, nielogicznych. Wiemy jednakże, że taka była intencja autora i że on również zdawał sobie sprawę, że to, o czym pisze wydarzyć się nie może. Z jednej strony mamy humor absurdu, a z drugiej świat przedstawiony, czyli świat, który sobie pisarz wymyślił mając wizje spirytus tyczne . Niby autor tworzy różne fantastyczne elementy, ale nawet w rzeczywistości, w której wiedźmy latają na miotłach, zwierzęta mówią, a ...