Ja latam!
Lekcja pierwsza jazdy na deskorolce
Umiem skręcać w prawo.
Lekcja druga
Umiem skręcać w lewo.
Lekcja trzecia
Jadę slalomem.
Lekcja czwarta
Jadę prosto.
Lekcja piąta
Jadę szybko.
Lekcja szósta
Ja latam! Ja latam!
– Może byś sobie kupiła taki ochraniacz na zęby jak mają bokserzy? – zaproponowała Eulalia robiąc mi opatrunek. Uznałam wtedy, że bardziej adekwatną nazwą dla mojego nowego pojazdu będzie deskoLOTKA.
Akurat kilka dni po moim tragicznym wypadku oglądałyśmy z Eulalią Powrót do przyszłości 2 ("dawno nie było"). Czekałam tylko na tę jedną scenę. Tę scenę, która rozbudzała wyobraźnię wszystkich przyszłych deskorolkarzy. Któż nie chciał tak jak Marty jeździć na desce do szkoły? Ja z realizacją marzenia czekałam 15 lat i absolutnie było warto! Tylko muszę jeszcze dokupić ochranicze.
W drugiej części filmu, w roku 2015, Marty porusza się na różowej desce, która nie jeździ, tylko unosi się nad ziemią (po co ja to piszę? Jest ktoś, kto tego nie wie?). Tu sobie można dokładnie obejrzeć:
Każdy wie, że urządzenie w języku polskim nazywa się deskolotką. Bardzo ładne tłumaczenie. Tak więc oglądamy sobie z Eulalią film, zbliża się scena pościgu, Marty podbiega do dziewczynki, a z ust polskiego lektora słyszę nagle: AWIODESKA.
Nie mogłam uwierzyć, że ktoś mógłby być aż takim idiotą. Małe śledztwo doprowadziło mnie do forum o Kubusiu Puchatku. W filmach Disney'a akcja toczy się w Stuwiekowym Lesie, miś jest tylko Kubusiem, a nie Puchatkiem, a Tygrysek (całe szczęście, że jest Tygryskiem!) fika, a nie bryka. Wszystko z powodu praw autorskich do tłumaczenia Ireny Tuwim. Rozumiem, że tłumacz staje się współautorem utworu komponując tekst, ale żeby nie można było użyć polskich wersji pojedynczych słów, które już się przyjęły w kulturze i każdy wie o co chodzi? To znaczy, że jak kolejna stacja będzie chciała wyświetlić Kubusia to będzie musiała posłużyć się tytułem Miś lubiący miodek w Stuakrowej Dżungli? A nasze dzieci będą czekały z niecierpliwością aż naukowcy opracują deskę z systemem antygrawitacyjnym. (Jak to ktoś napisał w komentarzu: da się to zrobić! Przecież samoloty latają.)
Aż by się chciało zacytować Powrót do przyszłości (jeżeli mi wolno użyć tego tłumaczenia tytułu):
– Hello, hello! Anybody home? Think McFly, think!

Komentarze
Prześlij komentarz