Kilka ogryzków


Robiłam ostatnio porządki na dysku i znalazłam kilka notatek i szkiców, rozmówek, których nie dało się do niczego podczepić. Pewnego razu przyjaciółka namawiała mnie:
– Pakuj się. Jedziemy na Erasmusa.
– Pojedziemy do Portugalii i będziemy wykorzystywać Portugalczyków...
– Tak. To moje największe marzenie. <3
– ...do robienia kanapek. *.*
– Czemu my się przyjaźnimy?

– Heniu, trzeba iść do sklepu – mówi Eulalia w dzień, w którym miała mi przygotować coś pysznego do jedzenia.
– Znowu? – pytam pełna entuzjazmu.
– To chcesz tę lazanię czy nie?
– Nie aż tak...

– Właśnie tę cechę w tobie podziwiam – powiedziała znienacka Eulalia.
– A którą? Bo wszystkie są godne podziwu.
– Skromność.

Mojej kochanej uczelni chcę podziękować za to, że tak dba, abym była dobrze poinformowana,
chcę zapytać, dlaczego rani mnie w samo serce wieszając tak brzydko i źle zrobione plakaty,
oraz poprosić o nadanie mojemu psu tytułu Honorowego Studenta Instytutu Camõesa, ponieważ nikt nie spędza tyle czasu z nosem w notatkach (nos jest po prawej).

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Zamknąć oczy - opowiadanie konkursowe

Słitaśny blogasek

Z pamiętnika znudzonego informatyka