Niedokończony wywiad z Drakulą
Henio Trolejbus:
Gościmy dzisiaj hrabiego Drakulę, do niedawna najważniejszego wampira w świecie
fantazji i popkultury. Wiemy, że nie cieszy się mości hrabia dobrym zdrowiem. Jak się mości hrabia czuje dzisiaj?
Hrabia Drakula:
Całkiem dobrze, dziękuję, biorę leki przepisane mi przez psychiatrę. Moje
problemy, takie jak wrzody, których DO NIEDAWNA [podkreślił posyłając mi
mordercze spojrzenie – przyp. HT] nie miałem, czy bezsenność to objawy
depresji.
HT: Czy psychiatra
pomaga mości hrabiemu odnaleźć przyczynę depresji?
HD: Przede wszystkim
martwią mnie ostatnie wydarzenia i obecne opinie, pogłoski dotyczące moich
pobratymców. Z drugiej strony, moja obecna dieta również nie pomaga. Porobiło
się wszędzie pełno tych wegan z niedoborami białka, żelaza i witaminy B12. Toż
to sama woda, a nie krew! Zwierzątka to ratujmy, ale że wampiry umierają z
głodu to nikogo nie obchodzi.
HT: Jakie ostatnie
wydarzenia mości hrabia ma na myśli?
HD: Wszystko zaczęło
się od wydania tej dziwnej książki Świt, Ranek, Wieczór...
Nie pamiętam teraz tytułu, ale słono płacę psychiatrze, żeby o tym zapomnieć.
Dawniej byliśmy przerażającymi potworami, inspirowaliśmy najwybitniejszych
twórców horrorów. Gdy widziało się „wampir” w opisie filmu, już było wiadomo,
że będzie to mroczny, ponury obraz, który nie pozwoli spokojnie usnąć. Współczuję
również wilkołakom, które z krwiożerczych monstrów stały się pluszowymi
maskotkami. Tyle lat tradycji gwałtu i mordu, żeby skończyć na półce z
zabawkami. Hańba!
HT: Co można zrobić,
żeby uzdrowić tę sytuację?
HD: Zzzabić...
HT: Słucham?
HD: Próbujemy pokazać
się światu z jak najgorszej strony, popełniamy najokrutniejsze zbrodnie, żeby
tylko znaleźć się na trendach Twittera i Facebooka, zdobyć rozgłos i odzyskać
utraconą godność. Niestety, w tej konkurencji przegrywamy z kretesem z homo
sapiens.
HT: Czy to prawda, że
wampiry mogą przetrwać nie pijąc ludzkiej krwi?
HD: Brednie! To
właśnie dzięki tej potrzebie ludzie tak bardzo się nas bali. Wiedzieli, że nie
jesteśmy w stanie kontrolować tego głodu, zdarzało się nawet, że umierali ze
strachu, wiedząc, że nadchodzi ich koniec. A teraz myślą, że przychodzimy ich
przytulić! Dawniej wampir oznaczał śmierć, dzisiaj oznacza miłość.
HT: Mości hrabia uważa
to skojarzenie za obraźliwe?
HD: Ależ oczywiście!
Całe wieki dbaliśmy o naszą reputację, rozsiewając dookoła atmosferę mroku i
przerażenia. Kojarzono nas z siłą, mocą, szykiem, elegancją, majestatem,
ciemnością... I nagle przychodzi taki idiota i świeci się w słońcu jak psu...
HT: A co tak naprawdę
dzieje się w wampirem w kontakcie z promieniami słońca?
HD: Są dla nas
zabójcze.
HT: A to nie jesteście
już martwi?
HD: Zanim zaczniesz
zadawać takie pytania, powinieneś wiedzieć, że jestem dziś bardzo głodny, a ty
wyglądasz na dobrze odżywionego.
HT: Dobra, dobra,
mości hrabia ma wrzody, a ja jestem ciężkostrawny.
HD: No i widzisz?
Nikt już się nas nie boi! To nasz koniec! Nasze imperium budowane przez wieki
chyli się ku upadkowi. Nie ma już nadziei! Nie ma już przyszłości. Nie ma już
nic...
HT: Mości hrabio?...
I co z tym hrabią? Co się wydarzyło dalej? Czy zostałaś wypita?
OdpowiedzUsuńTigramIngrow, jeśli Henio został wypity, to nam już raczej nie odpisze... :(
OdpowiedzUsuńAle! Może powhóci z mahtwych jako wampih - ten thadycyjny, przehażający i niosący śmiehć!
Wampir nie wampir, Heniutek mógłby coś jeszcze opublikować...
OdpowiedzUsuń