Notka, którą piszę jest fałszem.
Zagadka: Po co studentom bibliotekoznawstwa dwa lata seminarium licencjackiego? Odpowiedź: Żeby im po roku zmienić promotora. Alleluja, zrobimy studentów w ... Otóż Promotor Pierwszy zostawił nas nie tylko bez słowa uprzedzenia, ale nawet nie zwróciwszy szkicu pierwszego rozdziału pracy Truskaweczki. Dlatego ona zwróciła się na pierwszych zajęciach z prośbą do Promotora Drugiego, aby może zrobił coś w tej sprawie, gdyż zapewne ma kontakt z P. Pierwszym. Oczywiście, obiecał dopomóc. Nadeszły piąte z kolei zajęcia. Truskaweczka przypomina o swojej sprawie. - Tak, tak, ja rozmawiałem - mówi Promotor Drugi. - I, że tak powiem: jest problem. Nie ma pani tego gdzieś zapisanego? - Mam, ale tam błędy... - Uf, to nie ma problemu. Przychodzi Doktor Informatyki do studentów wydziału humanistycznego. I naucza. Pokazuje raz, drugi, piąty. Nie da się ukryć: problemy mamy. Jakie? Liczne. W końcu, po kilku pokazach Doktor nakazuje powtórzenie tego samego zestawu czynności, ale j...