Herbata z rumem
Czwartek. A więc najwyższy czas na drugi rozdział mojej genialnej powieści Samobójstwo na 1000 sposobów . Znów nie zdążyłam napić się kawy, ale tym razem nie klęłam, a wręcz przeciwnie – recholiłam się jak głupia siedząc na wprost profesora. Zastanawiało mnie tylko, czemu on wyglądał, jakby mówił o tym wszystkim zupełnie poważnie. Dzisiaj nie będzie wiele ode mnie. Nic o żarciu dla psów ani farbie do włosów. Dzisiaj tylko i wyłącznie notatki dotyczące literatury, poważnej nauki o literaturze: dosłowne cytaty, to, co profesor powiedział (oraz to, co mi się wydawało, że powiedział) i raptem kilka moich komentarzy (zapisanych kursywą). A to dlatego, że zostałam tak przytłoczona poziomem naukowości tego wykładu, że nie mam już nic do dodania. To co nas zaskakuje i zdumiewa to obecność wody. Pod różnymi postaciami oddziałuje na bohaterów. Najpierw deszcz. Pada. Morza i jeziora to też woda. Woda jest substancją płynną znajdującą się w różnych cieczach oraz wszystkich napojach. N...