Bajkoterapia

- Eulalia chciała, cobym jej Kubusia Puchatka wypożyczyła - tłumaczę się z chwilowej nieobecności Oli-Babie.
- Po co?
- Bo chce przeczytać. Książki głównie temu służą. Chyba, że psu się zęby wyrzynają.
- Ale Puchatka?
- Książki dla dzieci są bardzo mądre, nieraz mądrzejsze od tych Paulów Coelhów i jemu podobnych.
- Ja swojej mamie zaproponowałam Kubusia. Odpowiedziała: "weź się odwal, w ryja chcesz dostać?"
- Są też książki dla dzieci o tym, jak sobie radzić z agresją.
- Coś mi, kur**, sugerujesz?!

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Zamknąć oczy - opowiadanie konkursowe

Słitaśny blogasek

Z pamiętnika znudzonego informatyka