Wspomnienia z gimbazy
Poniższą notkę dedykuję mej wieloletniej przyjaciółce - Oli-Babie.
Twój dzielny rycerz Henryk
Marcin Świetlicki, Świat
Na początku jest moja głowa w moich rękach.
Następnie z tego miejsca rozchodzą się koła.
Koło stół kwadratowy. Koło pokój. Koło
kamienica. Koło ulica. Koło miasto. Koło
kraj. I kontynent opasany kołem.
Koło półkula. Koło. Koło wszystko.
Na samym końcu jest maleńka kropla.
Bardzo proszę zwrócić uwagę, iż poniższa analiza (wbrew pozorom) skonstruowana jest poprawnie i realizuje wszelkie elementy zgodnie z zaleceniami nauczyciela. Mamy więc: wprowadzenie: autor, tytuł, rodzaj; konstrukcję, rymy, interpunkcję, części mowy, długość wersów, symbolikę, tytuł, podmiot liryczny, nastrój, interpretację i wnioski, a całość dopełniono elementami biograficznymi.
Oli-Baba (lat 15) feat. Henio Trolejbus (lat 15), Dookoła koła
Wiersz Marcina Świetlickiego pod tytułem Świat jest wierszem współczesnym i wolnym. Nie ma w nim żadnych reguł (z powodu tego, że Świetlicki bije się codziennie w głowę tracąc tym samym 4 000 szarych komórek na 24 godziny), a konstrukcja (phi!) jest zbudowana swobodnie bez jakichkolwiek ograniczeń (i pomysłu). W wierszu nie występują rymy (ani sensy), a jedynym znakiem interpunkcyjnym jest kropka. Razem z koleżanką siedzącą tu, KOŁO mnie (o, tu) stwierdziłyśmy, że ten gościu ma koła w głowie i stawia kropki ze względu na ich właściwości kołowe (chemia, lekcja szósta). Kropka - jak powszechnie wiadomo - jest okrągła.
Aż dziw, że wersy nie są okrągłe! Są mniej więcej (ale bardziej kołem) jednakowej długości. TO NIC NIE ZNACZY. Kompletnie nic. Przy odpowiedniej czcionce można je wyrównać i skołować. Tytuł sugeruje nam, że świat jest kołem i, że jeśli nie widzimy wszędzie kół (i białych myszek) to jesteśmy idiotami. A czy wspominałyśmy już, że Marcin lubi alkohol i papierosy? Chętnie opisuje w swoich 158 i pół wierszach własne doświadczenia z używkami, kobietami i... mężczyznami.
Świetlicki używa symboliki w wierszu. Koło symbolizuje wszystko, co się wokół nas znajduje. Tu jest koło. O, tu. I jeszcze tu. I ty też jesteś kołem! Tak, ty; no co się tak gapisz?
Podmiotem lirycznym jest Świetlicki, który opisuje swoje traumatyczne przeżycia z zakładu zamkniętego. W wierszu nie ma czasowników [są, są; nasz błąd - przyp. HT, lat 21], ale samo słowo koło wszystko nam tłumaczy. Znasz koło - jesteś genialny i zrobisz furorę u psychiatry, a Marcin da ci swój autograf.
W wierszu występuje kołowa atmosfera i okrągły nastrój. Celem jest danie do zrozumienia, że jednak jest on (czytelnik) tym idiotą, który wszędzie widzi te cholerne koła, a Świetlicki jest utalentowanym, uzdolnionym, oryginalnym, ekscentrycznym, osobliwym, nietypowym, niebanalnym, fantazyjnym poetą. Z Lublina, koło Piask (tam moja prababcia mieszka!)
Wniosku nie ma. Albo jest. KOŁO.
Trzeba nagrać ten wiersz i zapętlić. Wyjdzie ładne koło.
OdpowiedzUsuńPamiętam jak mi to czytałaś. Hue, hue.
OdpowiedzUsuńHistoria zatem zatoczyła koło.