Walking on the Bus
- To gdzie będziecie pracować oprócz bibliotek i archiwów?
- Jakie przedmioty was interesują na tych studiach? - pytanie skierowane do studentów III roku informacji naukowej i bibliotekoznawstwa.
- Jeżeli coś się da policzyć to używamy a lub an. Jeżeli się nie da to nie używamy niczego. Proszę bardzo, tłumaczymy: kot ma ogon.
Krople potu pojawiają się na czołach studentów, których gnębi problem mnogości kota.
- Cat has a tail.
- Następny.
- Cat has got a tail.
- Proszę, jak ambitnie. Następny.
- Cat have a tail.
- No proszę, ile wersji. Jedna głupsza od drugiej.
Zdecydowaną większość obecnych na zajęciach stanowią studentki, ale tak się jakoś złożyło, że to właśnie na studenta trafiło przetłumaczenie zdania: on mi się podoba.
- No dobrze, nie żyjemy już w dziewiętnastym wieku.
- Jak się pani porusza po mieście?
- Foot - wymamrotała studentka w swój szal, przez co tylko ja siedząca tuż przy niej miałam możliwość usłyszeć tę odpowiedź.
- Bus [wym. bus]? Przypuszczam, że chodzi o [bas], tak?
- I walk - poprawia studentka głośniej i wyraźniej.
- You walk on the bus?!
- Cities are polluted.
- With what?
- By people.
- They don't wash regularly?
Pytamy studenta dlaczego, mimo wyraźnych zainteresowań, nie zdecydował się na filozofię, tylko wybrał bibliotekoznawstwo.
- Po filozofii nie ma pracy.
Powinnaś kiedyś wydać książkę pt. "Heniowe wspomnienia ze studiów" - to byłby bestseller! Mój faworyt to "cities are polluted by people because they don't wash regularly". XD
OdpowiedzUsuń~ Oli Baba
Pamiętam! To o zanieczyszczeniach to Justyna mówiła. Ja oczywiście studentka w szalu, a Piotr tłumaczył rzekome zdanie. Jeeeeeeju. Dobrze, że to masz zanotowane, miło sobie powracać do tego co było.
OdpowiedzUsuń